|
|
Z KRONIKI
STRAŻY MIEJSKIEJ
W SUCHEJ BESKIDZKIEJ
Urząd Miejski w Suchej Beskidzkiej
ul.Mickiewicza 19
TEL: (033) 874 31 73
507 055 413
e-mail: straz@sucha-beskidzka.pl
|
08.09.2005
Wysegregowany

|
W sobotnią noc strażnicy miejscy dostrzegli pomiędzy pojemnikami do segregacji odpadów młodego mężczyznę, który odpoczywał po mocno "zakrapianej" nocy. Droga do domu "urwała" mu się na ul. Semika w Suchej Beskidzkiej. Drzemkę przerwali mu strażnicy. |
 |
08.09.2005
Rok szkolny inaczej
 |
W dniu 1 września 2005r.rozpoczął się uroczysty rok szkolny dla uczniów szkół podstawowych, gimnazjum i średnich. Uroczystości odbywały się w szkołach oraz dla niektórych "po szkole". Jednak nie dotyczyły wyłącznie uczniów ale jak widać na zdjęciu również dorosłych. Mieszkaniec okolic Suchej Beskidzkiej również "świętował" mimo, że skończył już 30 lat. Swoje "uroczystości" zakończył na chodniku przy ul.Mickiewicza. Może chodzi do szkoły dla dorosłych?.... |
08.09.2005
Krogulec w Urzędzie Miejskim
 |
Pracownicy jednej z Firm mieszczących się na terenie miasta Sucha Beskidzka znaleźli chronionego ptaka łownego na terenie swojego zakładu. Zaniepokojeni jego losem zawieźli go do weterynarza, który stwierdził, że ptak ma złamane skrzydło. Ponieważ nikt go nie chciał przyjąć, przywieźli go do Biura Obsługi Mieszkańców w Urzędzie Miejskim w Suchej Beskidzkiej z prośba o zajęcie się "znaleziskiem" oraz cyt."... złapalibyście mu jakąś myszkę do jedzenia". Strażnicy przejęli ptaka umieszczając go w plastikowej klatce. Po ustaleniu dalszego toku postępowania, ptak trafił w tym samym dniu na Akademię Rolniczą w Krakowie, gdzie zapewniono mu odpowiednią opiekę. Jak się okazało była to samica Krogulca z rodziny Jastrzębi, miała otwarte złamanie skrzydła. |
08.09.2005
Nerwowy z natury
 |
W dniu 7 września 2005r. ok.godz.20.30 strażnicy miejscy ujęli 41 letniego mężczyznę mieszkańca Suchej Beskidzkiej, który będąc pod wpływem alkoholu ( 3,17 ? ) dał "upust swojemu niezadowoleniu z życia" niszcząc ławkę na płycie Rynku. Wyłamał deskę z ławki a następnie "załadował na plecy" i próbował z nią udać się do domu. Czy chciał ją spalić w swoim piecu nie ustalono, pewne jest natomiast to, że za ten czyn odpowie przed Sądem Grodzkim w Suchej Beskidzkiej. |
29.06.2005
Trafił w znak
Kierowca busa skręcając z ul. Mickiewicza w ul. Billi Willdera
w Suchej Beskidzkiej "trafił" swoim pojazdem w znak drogowy informujący
o przejściu dla pieszych.
Kierowca odjechał z miejsca zdarzenia nie wiedząc, że świadkowie tego zdarzenia
odpisali numery rejestracyjne. Aż strach pomyśleć co by było gdyby na przejściu
byli ludzie...
29.06.2005
Rzadkie zjawisko
Odkąd wprowadzono system workowy na terenie miasta
Sucha Beskidzka strażnicy nie widzieli takiej ilości nieregulaminowych
worków jednocześnie w jednym miejscu.
Przeprowadzona "kontrola zawartości" worków nakierowała na sprawcę zanieczyszczenia.
Nałożono mandat karny a odpady zostały usunięte przez ich właściciela. Dlaczego
złożył w tym miejscu nie potrafił odpowiedzieć...
29.06.2005
Odpady legalne i inne
Przy jednym z pojemników igloo w Suchej Beskidzkiej złożono
dwa "legalne" worki z nadrukiem. Niestety właściciel odpadów wyłożył je na
drugi dzień po
tym, jak jechała ekipa Zakładu Komunalnego zbierająca śmieci zgodnie z harmonogramem
wywozu odpadów. Widząc stojące worki inny mieszkaniec, poczuł się "usprawiedliwiony"
i dołożył swoje odpady obok, ale już w reklamówkach. Następny "przyjezdny" wyłożył
z bagażnika swoje.
I tym sposobem powstało małe wysypisko. Strażnicy "swoimi sposobami" odnaleźli
sprawców. Przy wypisywaniu mandatów tłumaczyli, że "..przecież inni też tam
wyrzucali".
29.06.2005
Wesoły rowerzysta
W czerwcowe popołudnie na ul. Mickiewicza w Suchej Beskidzkiej
strażnicy "dojrzeli" dziwnie jadącego rowerzystę, który podczas jazdy głośno
śpiewał
"góralskie pieśni". Strażnicy podejrzewając, że jest pod wpływem alkoholu próbowali
zatrzymać rowerzystę i uniemożliwić mu dalszą jazdę. Mężczyzna na widok strażników
gwałtownie skręcił i próbował uciekać w przeciwnym kierunku. Po krótkim pościgu
został on jednak ujęty i poddany badaniu na alkomacie. Jego "wesołość" spowodowana
była zawartością alkoholu w wydychanym powietrzu. Wynik pierwszego badania
wyniósł 3,26 , drugiego 3,40 czyli był "świeżo" po drinku.
13.06.2005
Powiatowe worki?
Coraz częściej na terenie miasta pojawiają się worki z terenu
innych gmin. Każda gmina problem śmieciowy ma rozwiązany w inny
sposób. Worki z gminy Zembrzyce znajdowane są w Suchej Beskidzkiej.
Opis wskazuje, że w worku powinien być złom jednak zawartość worka
złomu nie przypomina. Mieszkańcy ościennych gmin zwożą do Suchej
swoje śmieci podrzucając je pod pojemniki igloo.
13.06.2005
Z prędkością 125 MB
Idąc chodnikiem wzdłuż ul. Mickiewicza w Suchej Beskidzkiej
tj. głównym ciągiem pieszym, na wysokości Banku PKO przy studzience telekomunikacyjnej
zapadł się
chodnik. Strażnicy zabezpieczyli "dziurę" barierką i zainterweniowali w Telekomunikacji.
Poprzednio w podobnym przypadku kilkukrotne interwencje telefoniczne nie przyniosły
skutku. Dopiero pismo z załączonym zdjęciem pomogło i studzienka została przywrócona
do stanu pierwotnego. Czy i w tym przypadku będzie tak samo. Minęło już 2 tygodnie.....
06.05.2005
Gościnnie w Suchej Beskidzkiej
W sobotnią noc w Suchej Beskidzkiej, ok. 23.30 na jezdni w okolicach Rynku strażnicy ujrzeli leżącą na plecach młodą kobietę, która najwyraźniej chciała się ułożyć do snu. Przejeżdżające pojazdy zwalniały, widząc "naturalną" przeszkodę.
Na widok nadjeżdżającego samochodu straży, kobieta usiadła na jezdni, a gdy strażnicy zatrzymali się żeby jej nie rozjechać, "próbowała" się oddalić.
Dopiero badanie na alkomacie, który wykazał 2,7? alkoholu wyjaśnił powód "odpoczynku". Ponieważ kobieta (lat 24) mieszka w okolicach Krakowa, "ustawiła się" na środkowym pasie ul.Mickiewicza "na światłach", z którego skręca się na ul.Zamkową czyli do domu. Czy w ten sposób próbowała zatrzymać okazję niewiadomo.
Po przebadaniu przez lekarza została "osadzona" do wytrzeźwienia w KPP Sucha Beskidzka. Jak wynikało z rozmowy z w/w kobietą, w przeszłości spała już w takich "hotelach" min. w Bielsku i Krakowie.
06.05.2005
Bokser z ul. Zamkowej
Późnym wieczorem ok.23,oo podczas projekcji filmu w parku zamkowym w ramach Dni Ziemi Suskiej strażnicy usłyszeli krzyki i huki dochodzące z ul.Zamkowej. Pobiegli w kierunku ulicy i ujrzeli grupę mężczyzn idących chodnikiem którzy chcąc chyba zwrócić na siebie uwagę, głośno krzyczeli. Jeden z nich aby "uatrakcyjnić sobie spacer" uderzał pięściami w stojące kosze uliczne. Jak się okazało miał prawie 1? alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna niespełna osiemnastolatek z okolic Suchej Beskidzkiej gdy wytrzeźwiał nie potrafił podać powodu swojego zachowania, mówił, że to cyt."z głupoty"...
14.03.2005
Wszędobylscy złomiarze
 |
Poszukiwania złomu na terenie miasta stały się swoistą "dyscypliną
sportową". Kto szybciej coś dostrzeże i weźmie - to
jego. Złomiarze nie przebierają w środkach aby coś zdobyć
nawet gdy dany towar należy to do prywatnej osoby.....cyt. "leżał
złom więc wzięliśmy sobie, po co zostawiać konkurencji"
Obaj mężczyźni, na co dzień miłośnicy nalewek, zabrali szafy metalowe prywatnemu
przedsiębiorcy. Strażnicy miejscy zatrzymali ich jak jechali do skupu a następnie
przekazali Policji która poprowadzi czynności z tym związane. |
14.03.2005
Wspólny patrol
 |
Podczas nocnej służby w miesiącu lutym ok.
godz. 23.30 dwóch młodych mężczyzn idąc po chodniku wzdłuż
ul.Mickiewicza,
zatrzymali samochód straży miejskiej i poinformowali, że
od jakiegoś czasu idzie za nimi po chodniku duży wilczur.
Wskazany pies usiadł przy drzwiach do nocnego sklepu i czekał
na swoich "przewodników".
Mężczyźni nie byli zainteresowani "opieką" nad zwierzęciem lecz chcieli mu pomóc
zima dawała się we znaki. Po otwarciu drzwi do samochodu służbowego pies "wpakował
się" na tylne siedzenie i nie chciał go opuścić - widać "doczytał" w ustawie
o strażach gminnych, że strażnicy mogą patrolować miasto wraz psem służbowym.
Siedząc na siedzeniu, czujnym okiem rozglądał się dookoła a gdy zrobiło się późno
utulił się do snu.
Po zakończeniu służby psa umieszczono w kojcu. Nikt go nie szukał więc wyjechał
do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Nowym Targu. |
18.02.2005
Zagubione zwierzaki
Okres intensywnych opadów spowodował, że niektóre psy chyba
z powodu dużej warstwy zalęgającego śniegu "straciły orientację" w
terenie. Kilku właścicieli psów zgłaszało się do Straży Miejskiej
z zapytaniem czy nie znaleźliśmy ich pupilów.
Po kilkudniowej "wycieczce" wróciły jednak do domu.W ciągu następnych dwóch dni, trzy psy na dobre się zagubiły. Ludzie którzy je przygarnęli zgłosili ten problem strażnikom. Pies z górnej części ul. Błądzonka "osiedlił się" na
ul.Role, zaś pies z okolic ul. Role błąkał się po jednym z Zakładów
Produkcyjnych mieszczących się przy ul J.hr Tarnowskiego. -
oba wróciły do swoich właścicieli.
Czy pomyliły drogę do domu czy były na "gigancie" nie sposób
ustalić. Jeden z trójki nie miał szczęścia i prawdopodobnie
trafi do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Nowym Targu.Dużym
ułatwieniem przy odnalezieniu swojego czworonoga są wprowadzone
od 2005 roku identyfikatory w formie trójkątnego, aluminiowego
breloczka, które właściciel psa powinien na trwałe przymocować
do obroży zwierzęcia. Ewidencja psów prowadzona przez Urząd
Miejski i identyfikator pozwalają na szybkie odnalezienie właściciela
oraz powrót zwierzęcia do domu.
07.02.2005
Śniegowe przepychanki
Odśnieżaniem ulic i chodników na terenie miasta Sucha Beskidzka zajmują się różne Firmy jak również właściciele nieruchomości którzy bezpośrednio graniczą z chodnikiem. Ul. Piłsudskiego, Mickiewicza oraz Role są drogami wojewódzkimi, Firma która odśnieża ten odcinek utrzymuje go na bieżąco. Mieszkańcy posesji skarżą się, że odśnieżyli chodnik wydłuż swojej nieruchomości a za chwile przejechały samochody odśnieżające drogę i "zepchały" im śnieg na chodnik przy którym pracowali od rana. Przy dużych opadach, śnieg znajduje się raz na chodniku raz na ulicy............
Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nakłada obowiązek odśnieżania chodników położonych wzdłuż nieruchomości na właściciela tej nieruchomości. Nie wszyscy jednak stosują się do ustawowych obowiązków. Zdarza się, że właściciel nieruchomości mieszka na stałe w Krakowie lub na Śląsku i tam słyszał o takim obowiązku, a tu w Suchej Beskidzkiej zapomina. Jednak są miejsca w Suchej Beskidzkiej gdzie nie trzeba przypominać o obowiązkach, bo od wczesnego ranka pracownik lub właściciel nieruchomości pracuje przy odśnieżaniu
07.02.2005
Śniegowe nawisy
Poza odśnieżaniem chodników wzdłuż swojej posesji, właściciele nieruchomości borykają się z problemem śniegu zalegającego na dachu oraz zwisającymi soplami. Zalegający na dachu śnieg na którym nie ma "śniegołapów" może zagrażać przechodniom. Przy odwilży śnieg spada bezpośrednio na przechodniów, którzy idąc chodnikiem patrzą "pod nogi" i nie spodziewają się zagrożenia "z góry". Usuwanie sopli i nawisów śnieżnych należy do obowiązków właścicieli nieruchomości.
07.02.2005
Odpady pod śniegiem
Podczas piątkowego objazdu terenu miasta, przy ul. Batalionów Chłopskich strażnicy pod śniegiem, obok pojemników igloo dojrzeli nieregulaminowe worki z odpadami, śnieg ukrył nieco prawdziwy obraz. W rozerwanych workach znaleziono różne odpady domowe oraz .......paszport ze zdjęciem.( anulowany ) i inne dokumenty. Właściciel paszportu mieszka poza "granicami" miasta tj. w okolicach Makowa Podhalańskiego. Co sprawiło, że tak daleko go wywiózł, wyjaśnią strażnicy........
12.01.2005
Zasnął snem kamiennym
 |
Na jednej z ulic miasta w Suchej Beskidzkiej w grudniowy dzień strażnicy znaleźli mężczyznę mieszkańca naszego miasta, który zasnął na środku drogi, zaraz po wyjściu z baru. Dawka alkoholu była zbyt duża a droga do domu "urwała się" już na samym początku. W tym wypadku mógł liczyć na transport do domu pojazdem Straży Miejskiej... |
12.01.2005
Nie akceptuje konkurencji
 |
W dniu 09 stycznia 2005r. jak co roku, wolontariusze Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na terenie naszego miasta zbierali datki do puszek. Jedna z grup młodzieży stała w okolicach Kościoła w Suchej Beskidzkiej. Podszedł do Nich 43 letni mężczyzna, w wulgarny i natarczywy sposób dawał im do zrozumienia aby "nie robiły mu konkurencji" - sam bowiem zbierał datki ,stojąc z różańcem pod Kościołem tyle, że dla siebie. Widać większy strumień pieniędzy popłynął do puszek wolontariuszy WOŚP a nie do Jego kieszeni stąd chciał wyeliminować "konkurencję".
Jak się okazało dowód osobisty zgubił dawno temu, nie wyrabia nowego bo nie ma takiej potrzeby i pieniędzy. Urodził się w północnej części Polski, przeszłość miał "bujną" - był min. 7 krotne poszukiwany i "zasłużył" na niezłą "kartotekę wyczynów"- obecnie bezdomny, przebywa na Żywiecczyźnie, skąd zrobił sobie bazę wypadową do Suchej Beskidzkiej.
Już w sobotę wieczorem w przeddzień Wielkiej Orkiestry, jedna z mieszkanek Suchej Beskidzkiej nakarmiła Go, bo "wzbudzał zaufanie", po nocy udał się w miejsce swojej "pracy".
Strażnicy zainteresowali się jego osobą, na widok mundurowych zaczął dziwnie się zachowywać. Twierdził, że już miał jechać do Żywca. Po sprawdzeniu, przewieziony został na Dworzec PKP skąd miał udać się w miejsce swojego pobytu. Po kilkunastu minutach bocznymi uliczkami aby nie rzucać się w oczy, z powrotem znalazł się pod Kościołem omijając z daleka wolontariuszy......... |
21.12.2004
"Mistrzowie" parkowania 2002 - 2004
 |
Na skrzyżowaniu ul.J.Hr. Tarnowskiego z ul.Zamkową
kierowca Tico zamknął samochód i poszedł na "jarmark" -
był
to wtorek....Cyt.."były rampy zamknięte a mnie się spieszyło"
- rampy otwarli a kierowcy w nim nie było.
|
 |
Kierowca Łady pozostawił swój pojazd centralnie na drodze
dojazdowej do Państwowej Straży Pożarnej w Rynku i poszedł
do Karczmy "RZYM" zapewne na objad - cyt. "nie był stąd"...........
Inne samochody osobowe chcąc wyjechać ze Straży miały nie
lada problem a co dopiero wóz bojowy Strażaków do akcji. |
 |
Kierowca stanął na chodniku przy ul.Szpitalnej bo cyt.
"nie miał gdzie zaparkować", znalazł dogodne miejsce i
nikomu nie przeszkadzał........a dwa parkingi 50 m dalej. |
 |
Kierowca również z "daleka" zamknął swój pojazd na przejściu
dla pieszych w Rynku, na światłach i poszedł................. |

 |
Kierowca pozostawił samochód centralnie na drodze dojazdowej
na parking Urzędu i PT Beskidy skąd wyjeżdżają min. autobusy
- poszedł ,cyt. "na chwile do Wydziału Komunikacji"...............kierowca
autobusu wyjeżdżającego z placu czekał cierpliwie aż w/w
kierowca załatwi swoją sprawę. |
 |
Kierowca pozostawił pieszym "slalom gigant" do pokonania......... |
15.11.2004
Nie wiedział co zrobić
 |
Podczas piątkowego objazdu terenu miasta Sucha Beskidzka,
strażnicy zauważyli złożone pod pojemnikami igloo odpady
popakowane w nieregulaminowe worki. Zajrzeli do środka i
znaleźli - pełną dokumentacja ważnych pism z ZUS, rachunki,
kwity z adresem. Strażnicy udali się pod wskazany adres i
okazało się, że widniejący na drukach adresat nie żyje. Spadkobiercy
pochodzący ze Śląska sprzątali posesje i złożyli odpady pod
pojemnikami do segregacji. Tłumaczyli się , że nie wiedzieli
co mają z nimi zrobić ale zapobiegliwie, chyba żeby "mniej
rzucało się w oczy" rozwieźli je w różne punkty miasta. W/w
zobowiązani zostali do pokrycia kosztów wywozu oraz ukarani
grzywną. Po przyjęciu mandatu, nowy właściciel nieruchomości
życzył strażnikowi "wszystkiego co najlepsze". |
15.11.2004
Pośpieszny manewr
 |
W sobotnią noc młody kierowca usiłował nawrócić swoim pojazdem
na parkingu obok Sądu Rejonowego w Suchej Beskidzkiej. Mimo
dobrego oświetlenia trafił centralnie w słupek oznaczający
parking "TAXI". Słupek pochylił się, a w pojeździe odpadł
zderzak. Kierowca po wyjściu z pojazdu popatrzył na swój
"pośpiech" nieco z innej strony koszty napraw to kilkaset
złotych. |
25.10.2004
Nocna wycieczka
 |
W sobotnią noc
ok.godz.24,oo strażnicy miejscy ujrzeli niecodzienny obrazek.
Na chodniku przy ul. Mickiewicza dwóch mężczyzn "wypoczywało"
po wyjściu z pobliskiego lokalu. Jeden z mężczyzn leżał
na chodniku, twarzą do ziemi, drugi siedząc na murku "czuwał
nad jego bezpieczeństwem". Obok Nich stał połamany wózek
inwalidzki. Jak się okazało mężczyźni mieszkający na stałe
ok.30 km od Suchej Beskidzkiej, po mocno zakrapianej wycieczce,
"próbowali" dostać się na dworzec PKP. Jeden z mężczyzn
- inwalida(nie miał obu stóp) spadł z wózka na twarz i
mocno ją uszkodził. Kolega mimo "dużej postury" nie był
w stanie Go podnieść. "Zapobiegliwie" zamiast poduszki,
podłożył mu pod głowę dwie kanapki zapakowane w woreczek
foliowy. Wezwano Pogotowie i mężczyzna z zakrwawioną twarzą
trafił na Izbę Przyjęć, połamany wózek strażnicy zawieźli
do Szpitala aby rano właściciel miał na czym wrócić do
domu.
|
25.10.2004
Kolega z piaskownicy
 |
W piątkowe popołudnie Dyrekcja Przedszkola
Samorządowego w Suchej Beskidzkiej powiadomiła strażników,
że na terenie placu zabaw dla dzieci "odpoczywa" nieznany
mężczyzna. Przybyli na miejsce strażnicy ujrzeli w piaskownicy,
przykrytej folią człowieka który "uciął sobie drzemkę". Ustalono,
że był to mieszkaniec Elbląga - bezdomny. Czy chciał się
"pobawić" w piaskownicy czy była to tylko krótka przerwa
w podróży nie był w stanie odpowiedzieć. |
25.10.2004
Urwał się z choinki?
W sobotni wieczór ok. 22.00 strażnicy dostrzegli na płycie Rynku w Suchej
Beskidzkiej leżącego mężczyznę. Był to znany stróżom porządku 40 letni mieszkaniec
Suchej Beskidzkiej, który "utulił się" na klombie pod choinką. Ponieważ ten
dzień, mocno zakropił alkoholem, sen dopadł Go na Rynku. Strażnicy obudzili
"nieśmiało" delikwenta, który ...."równym" krokiem udał się w kierunku miejsca
zamieszkania.
25.10.2004
Nogi w żywopłocie
Również w sobotnią noc ok. północy na deptaku przy ul. Mickiewicza strażnicy
zauważyli wystające z żywopłotu czyjeś nogi. Jak się okazało "pozostała ich
część" była schowana głęboko w krzakach. Strażnicy przerwali mu sen a następnie
wyciągnęli mężczyznę z żywopłotu. Był to mieszkaniec Suchej Beskidzkiej, na
twarzy zarysował się wyraz zdziwienia, widać myślał, że śpi w swoim łóżku.
25.10.2004
Zwęglone podłogi
 |
Przy jednej z ulic w Suchej Beskidzkiej mieści się opuszczony budynek
drewniany którego stan techniczny przypomina "lata wojenne". Już w ubiegłym
roku stał się siedzibą bezdomnych z terenu Dolnego Śląska. Właściciele
nieruchomości, a jest ich aż czterech, mieszkają daleko od Suchej i widać
nie wiele interesują się swoją własnością. Strażnicy skierowali sprawę
do Nadzoru Budowlanego.
W dniu 21 października 2004r. strażnicy dostrzegli wydobywający się dym z niezabezpieczonego,
otwartego budynku - wezwali Straż Pożarną która w porę ugasiła tlącą się podłogę
i drzwi w jednym z pomieszczeń. |
11.10.2004
Alkomat w Straży Miejskiej
W miesiącu październiku Gmina Sucha Beskidzka wyposażyła
strażników miejskich w nowoczesny alkomat dowodowy który będzie
służył do zadań, związanych z egzekwowaniem
przepisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
Walizkowe urządzenie wraz z drukarką można przewozić w samochodzie. W trakcie
kontroli miejsc gdzie "dochodzi" do spożywania alkoholu, zakłócania porządku
publicznego pod wpływem alkoholu, tzw. wybryków chuligańskich oraz czy istnieje
podstawa do przewiezienia danego sprawcy do izby wytrzeźwień, można Go przebadać
i tym samym, uzyskać dowód w danej sprawie. Wynik badania drukowany jest już
w mg/l a nie w promilach jak w alkomatach starego typu. Na tym alkomacie można
również przebadać osobę nieprzytomną lub taką która nie jest w stanie "nadmuchać" odpowiedniej
ilości powietrza
Przedstawiciel uprawnionej Firmy przeprowadził szkolenie wszystkim strażnikom
wydając odpowiednie zaświadczenie. Testy szkoleniowe strażnicy robili na sobie
i alkomat wykazał 0,oo mg/l - wszyscy byli trzeźwi.
11.10.2004
Do trzech razy sztuka?
Gmina Sucha Beskidzka zainwestowała "grube" pieniądze
w budowę sieci kolektorów sanitarnych w różnych punktach miasta. Jednak niektórzy
mieszkańcy miasta,
mimo obowiązku podłączenia swojej nieruchomości do istniejącej sieci próbują
"grać na zwłokę". Jeden z mieszkańców, prowadząc również działalność gospodarczą
mimo dwóch prawomocnych wyroków Sądu Grodzkiego w br. , w których otrzymał
grzywny do zapłaty (ostatnia wynosiła 1.150,oo zł wraz z kosztami), nadal czeka
z decyzją w w/w sprawie. Czy liczy na "zapomnienie" czy na trzecią rozprawę
trudno powiedzieć, na "odpuszczenie" nie ma co liczyć.
19.09.2004
Gałęzie nad drogą
 |
Sąsiadujący z drogami
gminnymi właściciele nieruchomości często nie zdają sobie
sprawy z tego, że rosnące na ich posesjach drzewa, których
gałęzie wydostają się poza obręb posesji mogą być utrapieniem
dla korzystających z drogi gminnej kierowców. Dorodne gałęzie
rysują lakier na dachach samochodów osobowych, przejazd samochodem
ciężarowym "graniczy z cudem". Zaniepokojeni mieszkańcy
wzywają strażników miejskich aby pomogli rozwiązać ten problem.
W tym przypadku właściciel posesji po przeprowadzonej rozmowie,
zrozumiał problem i przyciął gałęzie na granicy swojej działki. |
19.09.2004
Tor przeszkód

|
Na głównym ciągu pieszym
przy ul.Mickiewicza a prowadzącym na ul.Role w Suchej Beskidzkiej
znajduje się "zapadnięta" studzienka telekomunikacyjna. Po dwukrotnej
telefonicznej interwencji strażników, w/w studzienkę zabezpieczono
poprzez ustawienie "barierek ochronnych". Tę trasę przemierzają
codziennie min. uczniowie Szkoły Podstawowej Nr 2 którzy w ramach
zajęć z WF mogą "przeskoczyć" przeszkodę ale co ze starszymi mieszańcy
ulic Role, Zasypnica, Słoneczna i innych. Ustawiona na środku
chodnika barierka nie zabezpiecza właściwie powstałej dziury a
stanowi "tor przeszkód" dla przechodniów.
W innym miejscu na terenie miasta po telefonicznej interwencji, o wiele szybciej
"znalazła się" pokrywa studzienki, wcześniej zabezpieczonej gałęziami. |
19.09.2004
Znalazca złomu
 |
W środowy poranek
właściciel skupu złomu w Suchej Beskidzkiej powiadomił strażników,
że mężczyzna z okolic Suchej Beskidzkiej przywiózł do skupu elementy metalowe
niewiadomego pochodzenia. Po przybyciu na miejsce strażnicy "obejrzeli" dowód
osobisty mężczyzny a następnie "obejrzeli" Jego "towar". Na wózku miał min.
podnośnik hydrauliczny, tablicę " Teren budowy" wraz ze słupkiem, "szynę"
- o fachowej nazwie "dwuteownik", arkusz blachy i inne. Jak twierdził podnośnik
otrzymał na jednej z ulic naszego miasta przez którą przejeżdżał swoim "pojazdem",
co potwierdził wskazany przez mężczyznę właściciel nieruchomości. Pozostałe
elementy "znalazł" po drodze, np.dwuteownik na stadionie w Zembrzycach, lecz
zapomniał zapytać właściciela czy może zabrać. Tablicę i inne elementy w
rowie lub na poboczu drogi na terenie Zembrzyc.
Właściciel skupu twierdzi, że mężczyzna przywoził czasami i znaki drogowe które
"znajdował" w rowach. Aż strach pomyśleć, że na trasie Zembrzyce - Sucha Beskidzka
stoi wiele znaków drogowych, wszystkie na poboczu i mogą być w każdej chwili
"znalezione" przez mężczyznę.
|
19.09.2004
Nie był w stanie iść - więc jechał
W czwartkowy wieczór ok.21.30
na ul.Mickiewicza w Suchej Beskidzkiej Strażnicy Miejscy zauważyli
jadącego "Volkswagena" którego kierowca
pomimo późnej pory wieczorowej jechał bez włączonych świateł. Jadąc
za w/w pojazdem w kierunku ul.Role strażnicy zauważyli, że kierowca
ma trudności z utrzymaniem pojazdu na drodze. Na skrzyżowaniu z ul.Zasypnica
wjechał na chodnik , "wybił się" zjeżdżając na pobocze drogi i o mało
co nie wpadł do rowu. Jednakże, na tym nie zakończyła się jego "dziwna"
jazda, rozpędzając samochód, " zygzakiem"udał się w dalszą drogę .
Strażnicy podjęli pościg i po krótkim czasie, skutecznie zmusili kierowcę
do zatrzymania się. Po zabezpieczaniu pojazdu wezwano Policję. Mężczyzna,
mieszkaniec okolic Suchej Beskidzkiej, został przewieziony do KPP,
a jego "nierówna jazda" wynikała z zwartości alkoholu
w wydychanym powietrzu 2,64 promila.
najnowsze wiadomości/ archiwum
1 /archiwum
2/archiwum3
|
|